wtorek, 4 czerwca 2013

Swize powietrze

Hi
Dzien zaczelam od biegania, w sumie to mi sie nie chcialo wstac, ale trzeba zrzucic pare kilo bo wkacje tuz, tuz. O 8 40 zaczelam biegac tak z godzinke, wrocilam z czerwona twarza hahah. Gdy weszelam do domu, wzielam koc i poszlam do ogrodka na kolejne cwiczenia. Te cwiczenia tez mi z godzinke trwaly. A teraz siedze sobie w ogrodku po cwiczwniach na sloneczku, ktore grzeje jak w lato. Kocham taka pogode. Jutro postaram sie wstac o 6 40, tak zeby zaczac biegac od 7 do8, bo mniej ludzi chodzi tam gdzie biegam, a dzis nawet sporo spotkalam, nie ktorzy z psem, na rowerze, dzieci do szkol lub przedszkola. Oczywiscie postaram sie dodac posta jeszcze jednego dzisiaj, ale to nie bedzie moj pamietnik. A tu pare fotek ktore zrobilam dzis, podczas biegania i cwiczen.
Przepraszam was, ze nie ma polskich znakow, bo jestem na tablecie.






1 komentarz:

  1. A ja jakoś nie mogę się przekonać do biegania :/
    Powodzenia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń

1. Wszystkim dziękuje za komentowanie.
2. Obserwacja za obserwacja.
3. Postaram się odpowiadać na wszystkie komentarze.