wtorek, 18 czerwca 2013

♥It's time to start holiday!♥

Dziś mam pierwszy dzień wakacji. Jak na razie pogoda dopisuje w UK. Słoneczka ładnie świeci ale troszeczkę pochmurno jest. Na dzisiejszy dzień brak planów.
Wczoraj nie dodałam żadnego posta, bo wróciłam z collegu po 20. Lekcje skończyłam po 15, więc długo nie czekałam. Pewnie będę tęsknić za kilka osobami, takimi jak Klaudia, Zuzana, Simona, Kamil i Mehdi. Zawsze było śmiesznie na każdej przerwie.
Jak napisałam długo nie czekałam, w sumie zaczęło się to trochę wcześniej. Przed IAG ( Information, Advice, Guidance) stało pełno krzesełek i kilka stołów, a przede wszystkim stanowiska, gdzie trzeba było podejść i powiedzieć na jaki kurs chcę się zapisać, a później przychodził student i zaprowadzał cię do odpowiedniej sali. Mnie zaprowadzono do Hairdressing and Beauty Therapy, w sali siedziało nawet sporo ludzi. Na początku podchodziło się do takiej babki, a ona się pytała się o imię, nazwisko, data urodzenia, jaki kurs i czy się ma jakieś doświadczenie, po tym dawała nam formularz do wypełnienia. Ludzie dochodzi albo odchodzili a ja przeczekałam tam z godzinę czasu, aż była moja kolej. Przeszłam z dziewczynami do sali obok i tam nam opowiadali co będziemy robić na lekcjach i co nam będzie potrzebne, oczywiście także nam sprawdzali formularze czy dobrze wypełniliśmy. Dowiedziałam się, że na Level 1 będę uczyć się o kosmetyce i fryzjerstwie, dopiero na Level 2 się wybiera czy chcę się iść Kosmetyczkę lub Fryzjerkę. Na lekcjach będę musiałam mieć na sobie czarną bluzkę i spodnie i baletki lub baleriny. Nauczycielka pozwoliła mi nosić ze sobą słownik, np jak bym nie wiedziała jak się nazywa jakaś choroba albo coś takiego. Tak minęło mi 30 min i znów było trzeba wrócić do poprzedniej sali, aby odpowiedzieć na parę pytań, które dotyczyły o collegu. Po tym musiała wrócić się do IAG, żeby zapytać o ESOL ( English for Speakers of Other Language), zapisałam się na Level 1. A żeby dostać się na ten kurs trzeba mieć zaliczony ESOL Entry 1, Entry 3 i Entry 3. Akurat tam poszło mi bardzo szybko, jakieś nie całe 20 minut. Także musiałam znów wypełniać ten formularz. Miałam iść do IAG ponownie, ale dochodziło już do 18 30, więc musiałam się zbierać na autobus. W drodze do domu, w autobusie spotkałam Bastka (kolega z collegu), uratował mi życie, bateria mi padła w telefonie i nie miałam jak zadzwonić do mamy, że będę późno w domu. A dzięki nie mu, zadzwoniłam i ją poinformowałam. Na interchangu byłam koło 19 40, niestety 42 był o 20:00, więc wsiadłam w 24 i pojechałam sobie, a później szłam z przystanku do domu z jakieś 15 min.
I to tyle jeśli chodzi o wczoraj. To był naprawdę długi dzień.
Ostania lekcja w collegu, czyli informatyka.

Moje dzisiejsze śniadanko, było pyszne.

 
Moje zadnia, które robiłam wczoraj.

Kartka, która dostała.

Formularz II

Formularz I

BYE xXx


4 komentarze:

  1. juz wakacje? ale super :D my dopiero 28 czerwca -.-
    noemisoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Śniadanko wyglada przepysznie :-)
    A te formularze bardzo skomplikowane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się dobrze zna angielski to nie jest tak źle, ale mieli 1 dziwne pytanie o mojej orientacji seksualnej. HAH

      Usuń
  3. Dzieki za dodanie do obs. Ja rowniez dodalam :-)

    OdpowiedzUsuń

1. Wszystkim dziękuje za komentowanie.
2. Obserwacja za obserwacja.
3. Postaram się odpowiadać na wszystkie komentarze.